Juz myslalam, ze nigdy nie napisze kolejnego postu. Naprawde, trudno jest sie zebrac w sobie i powiedziec.. "tak, zabiore sie za to teraz i napisze kilka slow na bloga.."
Ale w koncu sie udalo. :)
Zabralam sie za pisanie i mam nadzieje, ze ta notka jakos powstanie..
Ostatni czas byl po prostu crazy..
Gdy pisalam ostatnia, bardzo krotka notke myslalam, ze w koncu uda mi sie do regularnego pisania, ale jak widac moje plany nie wyszly i sie nie udalo..
A wszystko przez to, ze czas plynie tu jak szalony. naprawde..
Przed wyjazdem tutaj powtarzalam sobie wiele razy..
Bede pisac posty na blogu..
"Pozniej bede miala taka pamiatke dla siebie.."
Tak sobie myslalam..
Ale wiecie co..
Moje postanowienie odzylo.. xd
Bylam w Polsce..
Jestem tutaj zaledwie tydzien..
Tydzien temu wrocilam z mojej tygodniowej wizyty w Polsce.. xd
Wiem to jest incredible..
Bylam tu niecale 3 miesiace i wrocilam do mojej malej miejscowosci rodzinnej w Polsce, zeby ich odwiedzic, bo tak bardzo sie za nimi stesknilam..
Nie zrobilabym tego gdyby moj host nie zasponsorowal mi biletu w obydwie strony (TAK!! Kupil mi bilet do Polski i spowrotem do Stanow. *.*)
Jak mi to zaproponowal to nie moglam uwierzyc..
Ale zrobil to..
Kupil mi bilet..
Bylam na moich tygodniowych wakacjach..
Ale juz po wszystkim..
Wrocilam tutaj..
Chociaz jesli mam byc szczera to idac do samolotu mialam ochote odwrocic sie w droga strone i uciekac jak najdalej.. Chcialam wrocic do rodziny, do moich znajomych, do mojego pokoju..
Bylo mi ciezko..
Nie potrafie porownac tego w zadnym stopniu do pierwszego rozstania z rodzina..
Wtedy to wylacznie oni byli smutni, plakali..
Ja bylam szczesliwa na mysl o wylocie..
Nie dlatego, ze mialam ich zostawic, ale dlatego, ze zaczynalam przygode zycia..
A teraz bylo inaczej..
Ale to juz za mna.. Jestem tutaj spowrotem i niezmiernie sie ciesze, bo wiem, ze przede mna jeszcze mnowstwo pieknych miejsc do odkrycia..Mam do zobaczenia jeszcze naprawde wiele wspanialych miejsc..
Widzialam zaledwie Nowy Jork, Niagare i Toronto..
Wiem to nie jest malo, ale to mi nie wystarcza.. ;p
W planach mam jeszcze duzo wiecej. :)
Zdradze wam gdzie spedze Sylwestra..
Co prawda bede pracowac.. :( Ale jakos szczegolnie sie tym nie przejmuje, bo..
Moja host rodzinka zaplanowala tygodniowy cruise na Bahamy. *.*
Jaram sie!!
Taki stateczek. :D
Wiem, ze post nie wyszedl jakos bardzo dlugi, ale mam naprawde nadzieje, ze w najblizszym czasie beda sie pojawiac chociaz takiej dlugosci. :)
ps: przepraszam, za brak polskich znakow, ale mam laptop hosta i niestety moge pisac tylko w ten sposob. ;)



akurat wczoraj sprawdzałam czy dodałaś jakąś notkę i patrz jak trafiłam hahaha masz może instagrama?
OdpowiedzUsuńz znalezieniem nowego posta u mnie ciezko ostatnio, wiec mialas szczescie. :D mam. :) moja nazwa to domis41
UsuńWow zaplacili za bilet, grubo! Baw sie dobrze na Bahamach :D
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. :D
UsuńSuper host, że zapłacił za bilet! Wszystko zmierza w dobrym kierunku i będziesz mieć masę wspomnień po tym roku :) Powodzenia w realizacji planów! ;)
OdpowiedzUsuńMam nadzieje, że wszystko będzie coraz lepiej. :) dziekuje! Tobie też powodzenia! :))
UsuńMasz super hostów :) Udanego cruise na Bahamach! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo. :)
Usuń