wtorek, 27 października 2015

OMG.. jestem w rematchu

Nie myślałam, że kiedyś napiszę taki post.. :(
Naprawdę nie dopuszczałam myśli, że coś takiego mi się przytrafi..
Bo przecież w końcu..
Mała mnie uwielbia, ja ją zresztą też..
Host tata kupił mi bilet do Polski (z której wróciłam 26 dni temu)
A teraz co?!?
Rematch? Serio? :o
Wiem od tym od wczoraj..
Płakałam strasznie.. Bałam się i nadal się boję..
Na pewno zastanawiacie się jaki jest powód..
Otóż moja host rodzinka już nie potrzebuje au pairki..
Byłam pierwszą i ostatnią..
Nie będę się wgłębiać w szczegóły, bo to wszystko jest troszkę skomplikowane..
Jedno mogę napisać naprawdę szczerze od serca..
Bardzo pokochałam moją małą..
A teraz jak sobie pomyślę, że będę musiała ją zostawić i budować na nowo kontakt z nowym/nowymi dziećmi..
Od dzisiaj jestem juz oficjalnie w rematchu.
Wczoraj to była tylko rozmowa, która zresztą byla dosyć późno..
A dzisiaj rozmowa z LCC i ona potwierdzila, ze host już zerwał match..
Zadała mi kilka pytań odnośnie moich wymagań dotyczacych nowej host rodzinki i ma mi szukac.. *.* (zdradze, ze już znalazła mi jedną potencjalna rodzinę)
Moja koordynatorka jest po prostu świetna!! :D
Dzisiaj czuję się już spokojniej..
Pisałam, że ostatnio mi się z nimi nie układało, ale znając mnie ja nie odwazylabym sie na rematch..
Ale to nie była moja decyzja..
Co się stało to się stało...
Ogromnym plusem w moim rematchu jest to, że host powiedział mi, że jak tylko długo czasu będę potrzebować, żeby znaleźć dobrą rodzinkę to tak dlugo czasu mogę nadal u nich mieszkać..
I że będzie mi płacił nadal normalnie. ;)
Teraz pozostaje mi czekać..
Co ma być to Będzie - jak to niektórzy mówią. :)
Nie mogę się załamywać. :)
Do następnego. ;)
Mam nadzieję, że bedzie bardziej pozytywnie..


10 komentarzy:

  1. Żartujesz. Jacyś nieodpowiedzialni ci hości. Nagle po kilku miesiącach okazuje się, że jednak nie potrzebują au pair? Powodzenia, będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama też myślała, że żartuję.. :( bo przecież wydawali się tacy idealni.. ale niestety stało się.. :/ dzięki, mam nadzieję, że się to jakoś poukłada. :)

      Usuń
  2. A to świnie...Zostawiłaś całe swoje życie żeby polecieć na drugi koniec świata by opiekować się ich dziećmi, a oni takie coś odwalają.. nie wiem po co się w ogóle zgłaszali do tego programu no ale dobra
    Trzymam kciuki za następną rodzinkę x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przemysleli tego zbyt dobrze.. :/ no, ale trudno.. wszystko się po coś dzieje. :) teraz co ma być to będzie. :) dzięki, mam nadzieję, że znajdę taką z którą wytrzymam te pozostale 8 miesięcy. :)

      Usuń
  3. Nie wierzę! Ale nie załamuj się będzie dobrze! I na pewno szybko nawiążesz kontakt z nową rodziną :) Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. cooooooooooo! Dziewczyno poradzisz sobie! Trzymam za Ciebie kciuki! Może w następnej rodzince będzie sto razy lepiej! Powodzenia i dawaj szybko znać! :*
    Pozdrawiam, Sandra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będzie niedługo post o pozytywnym zakończeniu. :D dzięki. :*

      Usuń
  5. Masakra! Mam nadzieje, że znajdziesz (lub już znalazłaś) fajną rodzinę! Są też plusy - zwiedzisz inną część USA :) Fajnie, że Host chociaż tak się zachował na koniec i że możesz ze spokojem szukać nowej rodziny. Powodzenia! Napisz jak znajdziesz nową rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń