Nie myślałam, że kiedyś napiszę taki post.. :(
Naprawdę nie dopuszczałam myśli, że coś takiego mi się przytrafi..
Bo przecież w końcu..
Mała mnie uwielbia, ja ją zresztą też..
Host tata kupił mi bilet do Polski (z której wróciłam 26 dni temu)
A teraz co?!?
Rematch? Serio? :o
Wiem od tym od wczoraj..
Płakałam strasznie.. Bałam się i nadal się boję..
Na pewno zastanawiacie się jaki jest powód..
Otóż moja host rodzinka już nie potrzebuje au pairki..
Byłam pierwszą i ostatnią..
Nie będę się wgłębiać w szczegóły, bo to wszystko jest troszkę skomplikowane..
Jedno mogę napisać naprawdę szczerze od serca..
Bardzo pokochałam moją małą..
A teraz jak sobie pomyślę, że będę musiała ją zostawić i budować na nowo kontakt z nowym/nowymi dziećmi..
Od dzisiaj jestem juz oficjalnie w rematchu.
Wczoraj to była tylko rozmowa, która zresztą byla dosyć późno..
A dzisiaj rozmowa z LCC i ona potwierdzila, ze host już zerwał match..
Zadała mi kilka pytań odnośnie moich wymagań dotyczacych nowej host rodzinki i ma mi szukac.. *.* (zdradze, ze już znalazła mi jedną potencjalna rodzinę)
Moja koordynatorka jest po prostu świetna!! :D
Dzisiaj czuję się już spokojniej..
Pisałam, że ostatnio mi się z nimi nie układało, ale znając mnie ja nie odwazylabym sie na rematch..
Ale to nie była moja decyzja..
Co się stało to się stało...
Ogromnym plusem w moim rematchu jest to, że host powiedział mi, że jak tylko długo czasu będę potrzebować, żeby znaleźć dobrą rodzinkę to tak dlugo czasu mogę nadal u nich mieszkać..
I że będzie mi płacił nadal normalnie. ;)
Teraz pozostaje mi czekać..
Co ma być to Będzie - jak to niektórzy mówią. :)
Nie mogę się załamywać. :)
Do następnego. ;)
Mam nadzieję, że bedzie bardziej pozytywnie..

Żartujesz. Jacyś nieodpowiedzialni ci hości. Nagle po kilku miesiącach okazuje się, że jednak nie potrzebują au pair? Powodzenia, będzie dobrze!
OdpowiedzUsuńMoja mama też myślała, że żartuję.. :( bo przecież wydawali się tacy idealni.. ale niestety stało się.. :/ dzięki, mam nadzieję, że się to jakoś poukłada. :)
UsuńA to świnie...Zostawiłaś całe swoje życie żeby polecieć na drugi koniec świata by opiekować się ich dziećmi, a oni takie coś odwalają.. nie wiem po co się w ogóle zgłaszali do tego programu no ale dobra
OdpowiedzUsuńTrzymam kciuki za następną rodzinkę x
Nie przemysleli tego zbyt dobrze.. :/ no, ale trudno.. wszystko się po coś dzieje. :) teraz co ma być to będzie. :) dzięki, mam nadzieję, że znajdę taką z którą wytrzymam te pozostale 8 miesięcy. :)
UsuńNie wierzę! Ale nie załamuj się będzie dobrze! I na pewno szybko nawiążesz kontakt z nową rodziną :) Powodzenia! :)
OdpowiedzUsuńChciałabym. :) dziękuję. :)
Usuńcooooooooooo! Dziewczyno poradzisz sobie! Trzymam za Ciebie kciuki! Może w następnej rodzince będzie sto razy lepiej! Powodzenia i dawaj szybko znać! :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Sandra!
Mam nadzieję, że będzie niedługo post o pozytywnym zakończeniu. :D dzięki. :*
UsuńMasakra! Mam nadzieje, że znajdziesz (lub już znalazłaś) fajną rodzinę! Są też plusy - zwiedzisz inną część USA :) Fajnie, że Host chociaż tak się zachował na koniec i że możesz ze spokojem szukać nowej rodziny. Powodzenia! Napisz jak znajdziesz nową rodzinę :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. :) mam nadzieję, że znajdę. :))
Usuń