środa, 24 lutego 2016

100 dni w Chicago a 234 dni w USA, troche o wakcjach na Florydzie

Dzisiaj mija mi 100 dni odkad przeprowadzilam sie do Chicago. :)
Czas tutaj bardzo szybko mi przelecial. Niedlugo bedzie juz 8 miesiecy jak jestem w Stanach..
Jakis czas temu pisalam, ze zastanawiam sie nad tym czy przedluzyc program au pair..
Byla to bardzo ciezka decyzja. Ciagle zmienialam zdanie. Nie moglam spac po nocach. Codziennie myslalam o tym i zastanawialam sie co bedzie dla mnie lepsze. Wszedzie sa jakies plusy i minusy. Decyzje juz mam..
WRACAM do Polski w tym roku w sierpniu, po moim travel month (ktorego nie moge sie juz doczekac, bo przyjezdza moja siostra i bedzie podrozowac ze mna)
Czemu taka decyzja?
Z jednej strony zostalabym tutaj dluzej, ale stwierdzilam, ze juz za bardzo tesknie i nie dalabym rady zyc w taki sposob z dala od rodziny i przyjaciol..
Chce wrocic i pojsc na studia (wiem, ze na studia moge pojsc zawsze i to nie byl dla mnie wyznacznik, ze mam wracac, ale mysle, ze juz po roku moze mi byc ciezko wrocic do nauki, a po dwoch latach to juz wgl byloby trudno, wiec chce juz zaczac w tym roku)
W mojej glowie jest mysl, ze moze kiedys jeszcze bede au pair.. Moze gdzies w Europie, w Niemczech, czy innym kraju niemieckojezycznym (chcialabym nauczyc sie tez niemieckiego:)) A moze ponownie wroce do USA.. Przyszlosc jest wielka zagadka.
Mieszkalam w Nowym Jorku przez 4 miesiace, teraz jestem w Chicago juz od 3 miesiecy.. Nigdy bym sie tego nie spodziewala, ze to sie tak potoczy. Czasem zycie sprawia nam niespodzianki, ktore powinnismy akceptowac, bo nic nie dzieje sie bez powodu. :)


Teraz kilka slow o moim tygodniu wakacji na Florydzie. :)



To byly moje najlepsze wakacje w zyciu!
Zaczne od poczatku..
Dzien 1 - Orlando! ;)
W poniedzialek rano wylecialam z mroznego Chicago w trampkach i ramonesce do cieplutkiego Orlando. *.*
Nie moglam sie troche odnalezc na tym lotnisku, dwa razy pytalam ludzi gdzie powinnam isc na autobus ktory zawiezie mnie do Downtown Orlando. W tej ramonesce bylo mi za goraco! Musialam ja zdjac i chodzilam w samej bluzce! :D
Nie moglam sie przyzwyczaic do tej temperatury! Czulam sie jakby bylo lato, a przeciez jest luty! ZIMA! :o
Kiedy w koncu znalazlam odpowiedni autobus moglam juz odetchnac, usiadlam wygodnie i podczas calej podrozy podziwialam za oknem palmy! *.* (a i zrobilo mi sie bardzo zimno przez dzialajaca w autobusie klimatyzacje!)
Oto kilka zdjec. :)





W Orlando bylam sama, bo moja kolezanka z Nowego Jorku dojechala do mnie dopiero wieczorem.


Dzien 2 - Disney World, Magic Kingdom! *.*
Kiedy bylam mala, ogladalam filmy z Disney i widzialam zamek Kopciuszka marzylam, zeby zobaczyc to w rzeczywistosci, ale to byly marzenia..
Marzenia malej dziewczynki.. ktore staly sie rzeczywistoscia! *.*



Nie potrafie opisac tego dnia slowami! Bylo po prostu cudownie! Pokaz fajerwerkow na koncu to bylo niesamowite zakonczenie tego dnia! *.* Tam jest po prostu magicznie! :D
Moim zdaniem najlepsze atrakcje z tego parku to Space Mountain, Pirates of the Caribbean, Haunted Mansion, Seven Dwarfs Mine Train i moze troche dla dzieci, ale mi sie mega podobalo Enchanted tales with belle! *.* Bell wygladala tam jak z bajki. *.* Byla sliczna! I plomyk, czy gadajaca szafa jak w bajce, jak zywe!

Dzien 3- Universal Studios i Island of Adventure!






Na koncu bylam cala mokra, hahaha. Zostawilysmy na koniec mokre atrakcje i jak poszlysmy to bylo juz ciemno i chlodniej sie zrobilo, a po jednej przejazdzce bylysmy cale mokre! Moim zdaniem i tak bylo warto! *.*

Dzien 4 - Kierunek Miami! *.*

"Czy my naprawde jestesmy w Miami?" :D




Pokochalam Miami! Jest zupelnie inne od miast, ktore dotad widzialam! :D Ma taki specyficzny klimat.. ;)

Dzien 5 - Key West! <3
Moj raj na ziemi! *.*
Kolor ocenu jak niebo! :D




Dzien 6- Miami Beach! :)




Podsumowujac to byly cudowne wakacje!! *.* Bede je mega pozytywnie wspominac! *.*
Oderwanie od rzeczywistosci, na chwile moglam zapomniec o swojej rutynie bycia Au Pair i troche poszalec. :)
Nastepne wakacje Texas! <3


sobota, 6 lutego 2016

Weekend w Atlancie i Mystic Falls! w stanie Georgia

Ostatni weekend byl po prostu wspanialy!! *.*
Takie oderwanie od rzeczywistosci. :D
Wyjazd do Atlanty planowalam z Agnieszka juz od grudnia, ale jakos nam nie szlo z organizacja, ale mimo wszystko jakos wszystko udalo sie po prostu idealnie!
Bilety kupione jakos na poczatku stycznia, calkiem spontanicznie. ;)
Sprawdzilam ktoregos wieczoru ceny i udalo nam sie wyrwac niezla okazje! 115$ w dwie strony! *.*
Pozniej poszukalysmy jakiegos hotelu. Nie zalezalo nam na jakichs luksusach, bo mialysmy tam tylko spac i tak wlasnie bylo, bo pojechalysmy tam zeby zwiedzac a nie siedziec w hotelu. :D
Aga jakis czas przed wyjazdem skontaktowala sie z pewna dziewczyna, ktora jest au pair w Atlancie - Eliza i ktora zaproponowala ze moze byc naszym "szoferem" jesli chcemy. <3 Oczywiscie skorzystalysmy! :D Dzieki niej zaoszczedzilysmy mnostwo czasu, bo wiadomo lepiej jest sie poruszac samochodem niz jakims busem czy pociagami.. ;/
Tak wiec nasza wizyte w Georgii zaczelysmy juz w piatek wieczorem. ;)


Jednak jedyne co zrobilysmy to dotarlysmy do hotelu i poszlysmy spac, zeby juz nastepnego dnia w sobote wstac juz przed 7 rano. :D
Naszym pierszym kierunkiem bylo Stone Mountain. :)
Bylo tam po prostu przepieknie! *.* Pogoda byla ekstra! Lepszej sobie wymarzyc nie moglysmy! W porownaniu do tego co mamy w Chicago to my skakalysmy ze szczescia. :D


Pozniej Eliza zawiozla mnie i Age do Atlanty, a sama pojechala na Baby Shower. ;)
Poszlysmy razem z Aga do Coca Cola World. :D
Mialam spore oczekiwania co do tej atrakcji dnia i jak najbardziej moje oczekiwania zostaly zaspokojone, haha. :D super sprawa!



Bylo tam wiele atrakcji (np film 4D, moglysmy sprobowac napojow z calego swiata!) Spedzilysmy tam jakies 3 godzinki.. Ale nawet tego nie odczulysmy, bo jak sie dobrze bawisz to czas tak szybko leci. ;)

Tutaj zdjecie w Olimpic Park. ;)
Chociaz trawa byla jeszcze zoltawa to czulam sie jakby byla juz wiosna! *.* Pogoda cudowna! Tesknie za tym!!
A tutaj Atlanta noca. ;)


 
W niedziele odwiedzilysmy fikcyjne miasteczko z Pamietnikow Wampirow - Covington! :)
Jako, ze ja i Aga jestesmy wielkimi fankami tego serialu to bylysmy mega podekscytowane!
Zobaczyc miejsca, ktore widywalo sie w ulubionym serialu wiele razy to niesamowite uczucie! *.*
Bylysmy na obiedzie w Mystic Grill, jedzonko przepyszne, ceny wzgledne. :) Jesli ktos bedzie mial okazje tam zjesc to serdecznie polecam. :D
Tutaj Eleny dom. :)

To by bylo chyba na tyle.. :D
A tutaj taki krotki filmik z tego weekendu, ktory zmontowala Eliza. :)

https://www.youtube.com/watch?v=EPpIO5PRvM8&feature=youtu.be