Stwierdziłam, że tak jak większość dziewczyn najpierw zrobię podsumowanie wszystkich rodzinek, a dopiero później dodam wpis o mojej perfect rodzince. *.*
Match 1:Dwie dziewczynki, bliźniaczki 3 latka. Stan Michigan. Ponoć piękna okolica. Mieszkali niedaleko miasta Detroit. Przyznam, że byłam nimi zachwycona, ale chyba dlatego, że to był mój pierwszy match. Pisałam z hostem trochę, ale odpisywał mi po 4-5 dniach, więc ciężko miałam się z nimi dogadać czy umówić na skype. Bo kiedy mi pisał, że mogą w weekend rozmawiać i prosił, żebym mu podała kiedy ja mogę to on odpisywał na moją wiadomość po weekendzie we wtorek.. ;/ I tak było dwukrotnie.. Kiedy pojawiły mi się kolejne match'e ładnie im podziękowałam.
Match 2:
Kolejny match i kolejne bliźnięta.. ;p Tym razem chłopiec i dziewczynka - 8 lat. Pisałam dużo z hostka. Wydawała się być wspaniałą kobietą. Odpisywała mi niemal od razu. Umówiłyśmy się na skype. Pamiętny dzień - po mojej maturce pisemnej z polskiego. Rozmawiałam z nią i chwilowo z hostem prawie godzinkę. Przyznam, że trochę się stresowałam tą rozmową, ale było świetnie. Jak czegoś nie zrozumiałam to powtarzała, tłumaczyła innymi słowami. :D I ciągle się uśmiechała! Na koniec rozmowy zapytała czy nadal jestem nimi zainteresowana, powiedziałam, że oczywiście, a ona, że w takim razie porozmawia jeszcze z mężem i dadzą mi znać w najbliższym czasie.. Ale niestety nic nie napisali.. ;/ Trochę się na nich zawiodłam, bo mogli chociaż coś napisać, że znaleźli kogoś innego czy cokolwiek, ale no nic. ;) Stan Connecticut. Okolice wydawały się być, że tak powiem takie zwyczajne. Miasteczko miało ponoć "własną" plażę.
Match 3:
To właśnie mój PM. *.*Więc ich zostawię na deser i w kolejnym poście o nich popiszę.. :D
Match 4:
Samotny ojciec z trójką dzieci. Rok po rozwodzie. Żona mieszka gdzieś niedaleko. Przyznam się szczerze, że od razu wiedziałam, że muszę z nich zrezygnować. Wiem, że to moja decyzja do kogo polecę, ale rodzice w tym przypadku w życiu nie zgodziliby się, żebym poleciała do samotnego ojca. xd Moim zdaniem trochę dziwna sytuacja, że dzieci zostały z ojcem, a nie z matką, ale różnie to bywa. Za dużo o nich nie wiem, bo po tym jak weszli mi na room i host napisał maila to od razu podziękowałam. Chociaż przyznam, że łatwo nie było, bo dzieci na zdjęciach wyglądały cudownie. I mała dwuletnia dziewczynka. *.* Stan Virginia. Mieszkali gdzieś na przedmieściach. Godzinkę od Waszyngtonu.
Match 5:
Znów stan Michigan. I znów bliźnięta, chłopiec i dziewczynka - 6 lat. Dwoje tatusiów. xd Trochę popisałam z jednym hostem. Proponowali całkiem dobre warunki. Całe piętro dla siebie. Własny samochód do dyspozycji. Było dużo plusów, ale ostatecznie im odmówiłam.
Match 6:
Rodzinka pojawiła mi się w dzień mojego wyjazdu do Wrocławia, gdzie jechałam po to, żeby się zobaczyć z hostką z match'u trzeciego, więc miałam mieszane uczucia. Nie wiedziałam co zrobić, ale jednak odpisałam im, bo wydawali się super rodzinką. Dwie dziewczynki - 4 i 7 lat. Umówiliśmy się nawet na rozmowę na skype, ale zrezygnowałam z niej, kiedy byłam już po spotkaniu z hostką z rodzinki nr 3. Mają nowe mieszkanko na wodzie, niedługo chcą się wprowadzić. Stan Maryland.
Match 7:
Pierwsza rodzinka z Californii!! *.* Spodobali mi się bardzo i jeszcze lokalizacja - San Diego! Jedno dziecko, chłopiec - niecałe 3 latka. Gdyby nie match trzeci to możliwe, że dłużej zastanowiłabym się nad nimi.. Bo ten match był dosłownie marzeniem.!
Match 8:
Znów California. *.* Hinduska rodzina z dwójką chłopców - 7 i 10 lat. Niby wydawali się być mili, ale list, który przysłała mi hostka, który miał 8 stron z lekka mnie przeraził. Tam było dosłownie wszystko.. Co au pair może, czego nie może. Niby fajnie, bo wszystko z góry jest określone. Ale jednak chyba trochę przesadzili. Jakoś długo się nad nimi nie zastanawiałam. Prawie od razu odmówiłam.
Match 9:
Rodzinka z trójką dzieci - dwie dziewczynki 10 i 7, chłopiec 4 latka. Stan Connecticut.
Match 10:
Po raz kolejny stan Virginia. Dwie dziewczynki 8 i 10 lat. Na zdjęciach wyglądali na cudowną, kochającą się rodzinkę. Co do nich też nie wiedziałam co zrobić. Nadal czekałam na potwierdzenie od match'u trzeciego, więc ciężko mi było odmówić, ale musiałam, pomimo, że wydawali się być bardzo interesujący i zapewne chciałabym z nimi pogadać czy popisać. ;)
Po raz kolejny stan Virginia. Dwie dziewczynki 8 i 10 lat. Na zdjęciach wyglądali na cudowną, kochającą się rodzinkę. Co do nich też nie wiedziałam co zrobić. Nadal czekałam na potwierdzenie od match'u trzeciego, więc ciężko mi było odmówić, ale musiałam, pomimo, że wydawali się być bardzo interesujący i zapewne chciałabym z nimi pogadać czy popisać. ;)
Match 11:
O tym match'u nie pisałam na blogu. Jakoś tak wyszło, że pojawił się on, a akurat nie miałam czasu, żeby napisać. Samotna matka z dwójką dzieci, chłopiec 12, a dziewczynka 10 lat. :)
Stan: New Jersey
O tym match'u nie pisałam na blogu. Jakoś tak wyszło, że pojawił się on, a akurat nie miałam czasu, żeby napisać. Samotna matka z dwójką dzieci, chłopiec 12, a dziewczynka 10 lat. :)
Stan: New Jersey
Miejscowość: Mountain Lakes
Zwierzęta: pies
Rodzinka wydawała się super! Mieli wspaniały list i wiele zdjęć. Ale niestety po raz kolejny musiałam odmówić.
Tyle match'y, a tu moim perfekt okazał się już ten 3. :D Jak to mówią do trzech razy sztuka! :) Niedługo pojawi się wpis o match'u trzecim! *.*









Szybko poszło! Czekam na dokładny opis i ochy oraz achy :D
OdpowiedzUsuńJakoś niedługo będzie kolejny post! ;)
UsuńRozszalałaś się dziewczyno z tymi matchami! :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie szybko poszło z tym PM i jeszcze raz gratuluję!
Dzięki, że się ze mną zgadzasz Aniu :)
UsuńDziękuję! No macie rację dziewczyny, dość szybko to poszło.. :D jakoś to do mnie nie dociera, że już w lipcu, za trochę więcej jak miesiąc będę w Nowym Jorku.. *.*
UsuńW lipcu? Czy w lutym? :P
UsuńBrawo ja! Myślałam, że dopiero dodałaś ten post :D
UsuńHahahaha, zdarza się czasem. :D
Usuńile matchy :P szybko się uwinęłaś :D za niedługo wylot :) Gratulacje :* :)
OdpowiedzUsuńMasz rację, już niedługo, aż się boję tego jak ten czas mi ucieknie. :p dziękuję! ;*
Usuńmatch 7 marzenie!!!!
OdpowiedzUsuńgratuluje bardzo perfect matchu :) i napisz o nich jak najszybciej ;)
Masz rację, match siódmy wspaniały! :D ale niestety nie można mieć wszystkiego.. ;p musiałam się zdecydować.. Przyznam się, że zastanawiałam się czy nie zrezygnować z tego trzeciego i wziąć ten siódmy.. xd ale bałam się, że bym żałowała.. Rodzinkę z trzeciego praktycznie już poznałam i są cudowni, a tam była wielka niewiadoma i nie wiadomo co by wgl wyszło z naszych rozmów. ;p więc posłuchałam głosu rozsądku, ale chyba głosu serca też i wybrałam rodzinkę nr trzy!! <3
UsuńRodzinka numer 7 to i moje marzenie! Ale rzeczywiście - nie wiadomo co by z tego wyszło i jacy okazaliby się na miejscu. Gratuluję PM! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo! :D mam nadzieję, że PM okaże się taki cudowny jak się wydaje. :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń