środa, 25 marca 2015

Interview

Fragment przed interview. :)
Właśnie czekam na interview..
Wcześniej nie mogłam się doczekać, a teraz się strasznie boję.. xd
No może nie aż tak strasznie, ale stresik jest.. xd
Zawsze coś może pójść nie tak..
Kwestia sprawdzenia mojego angielskiego mnie z lekka przeraża.. xd
Wolałabym pominąć tą część..
Nie umiem swobodnie rozmawiać po angielsku, chyba, że z siostrą, ale to jest raczej wydurnianie się, a nie rozmowa.. ;p
A tu jednak muszę coś powiedzieć..
Ahh jeszcze jakieś 20 min czekania, a byłam tu juz ponad godzinę wcześniej..
Musiałam przyjechać od razu po szkole, bo nie zdążyłabym wrócic do domu i później tu.. Więc miałam taką ponad godzinę stresu w zapasie.. xd
No dobra może wystarczy..
Napiszę jak juz będzie po wszystkim.. :D
Marze o tym.. xd
...
Fragment po interview *.*
Aaa, już po wszystkim.. xd
Było świetnie.!
Naprawdę, tak naprawdę to nie ma się czym stresować. :)
Całe spotkanie na spokojnie, bez zbędnego stresu. :D
Ale zawsze trzeba się troszkę postresowac przed.. xd
Mój angielski nie jest idealny jak to moja koordynatorka powiedziała, ale nie jest najgorzej.. xd
Żeby wyjechać się nadaje. ;d
A później to będzie już z górki. :)
Jak to wszystko wygląda?
Na początku zapytała mnie co wolę pierwsze czy test psychologiczny, czy rozmowę po angielsku. :)
To jej mówię, że trochę się stresuje tą rozmową, bo ciężko mam się otworzyć, żeby mówić..
No więc zaczęłam od tego testu. :)
Było tam chyba 180 pytań.
Były to pytania przeróżne, z odpowiednimi odpowiedziami A, B, C. :)
Nie ma tam złych czy dobrych odpowiedzi, to jest test o nas i musimy odpowiadać to jak jest w naszym przypadku, to co czujemy. xd
Zrobiłam ten test osobowości, zajęło mi to jakieś 50 min.. xd Odpowiadałam intuicyjnie, a jeśli już kompletnie nie wiedziałam co zaznaczyć to odpowiadałam "?"
Test jest w języku polskim, wiec nie ma się czym przejmować. :)
Później nadszedł czas na rozmowę po angielsku, której się najbardziej obawiałam.. xd
Ale chyba poszło okej. :)
Tzn czasem nie wiedziałam jak coś powiedzieć, ale mówiłam to co mi ślina na język przyniosła. xd
Jakie pytania miałam..
Oto kilka które pamiętam;
1.Opowiedz coś o swojej rodzinie.
(pytania o rodzicach, rodzeństwie)
2.Czy masz jakieś zwierzęta w domu?
3.Czy lubisz sport i czy uprawiasz jakiś?
4.Czy lubisz gotować i jakie jest twoje ulubione danie?
5.Czy wykonujesz jakieś obowiązki domowe?
6.Dlaczego chcesz wyjechać do USA?
7.Opowiedz o swoim doświadczeniu z dziećmi. (tutaj różne pytania dotyczące co z nimi robiłam, ile dzieci miały lat itp)
8.Co najbardziej lubisz robić z dziećmi?
9.Jaka twoim zdaniem powinna być dobra au pair, jakimi cechami powinna się odznaczać?
10.Czy wiesz że program au pair to nie tylko zwiedzanie i dobra zabawa, ale także duża odpowiedzialność i praca?
Chyba mniej więcej tyle, były jeszcze jakieś na pewno, ale nie pamiętam. ;p
Co mogę więcej powiedzieć?
Z tego co słyszałam konsultantki w APiA są bardzo miłe i na swoim przykładzie mogę to potwierdzić. :D
Pani była przemiła i miałam wrażenie, że nie przestaniemy rozmawiać.. xd
Wydaje mi się, że chyba każdy się trochę stresuje, ale na dobrą sprawę nie ma czym. :)
Jednak, żeby się o tym przekonać trzeba to po prostu przeżyć. :D
Mogę powiedzieć tylko, że w końcu mi się to UDAŁO i mam to za sobą. :D
Jestem z tego powodu bardzo szczęśliwa. *.*
Teraz tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość i czekać na zaakceptowanie całej aplikacji przez biuro w Warszawie. ;)
Później przejdzie ona do Londynu i w końcu do Stanów. :D
Juz nie mogę się doczekać.. :D
Napiszę jak juz będzie coś wiadomo, a tymczasem pora się wziąć za naukę, bo do matury coraz mniej czasu..
40 dni.. :o

2 komentarze: